Nie martw się więcej!

Na każdy kłopot, który nosi Ziemia,
Albo jest lekarstwo, albo też go nie ma.
Jeśli jest-spróbuj je odnaleźć.
Jeśli nie ma- nie myśl o tym wcale. – Dale Carnegie

Przez lata ewolucji nie uczyliśmy się jak być szczęśliwi, tylko jak przetrwać.

Ludzki umysł ewolucyjnie przystosował się do skupiania się na negatywnych wydarzeniach, myślach etc. System obronny człowieka w ten sposób manifestuje swoją obecność. Jedynie poprzez świadomy umysł możemy wyjść z błędnego koła jakim jest ciągłe zamartwianie się. 

Wszyscy tak bardzo pragniemy szczęścia, jednak ono wymaga wysiłku jakim jest praca nad sobą.

Nie staniemy się szczęśliwi z dnia na dzień jeżeli nie weźmiemy sprawy w swoje ręce. Nie da się od tak przekreślić milionów lat procesu ewolucji. Jesteśmy jednak na takim etapie rozwoju, że nadszedł odpowiedni czas, aby uwolnić się od utartych schematów i podążyć drogą szczęścia. 

Kiedy zdamy sobie sprawę z tego, że ciągłe zamartwianie się to pozostawanie w punkcie wyjścia jest to pierwszy krok do sukcesu.

Z poziomu “martwienia się” podejmujemy błędne decyzje. Nie kierujemy się wtedy swoim szczęściem, a jedynie jest to wciąż syndrom przetrwania. Gdybyś teraz przeanalizował swoje życie dojdziesz do wniosku, że większość decyzji w nim było spowodowane jedynie ucieczka od problemów, nie ich rozwiązywaniem.

Decyzje powinny płynąc z poziomu serca.

Wciąż wielu z nas podejmuje decyzje z poziomu rozumu. Tylko serce wie czego tak naprawdę pragniemy wewnątrz. Pragniemy osiągnąć szczęście. Gdy zaczniemy dokonywać wyborów, kierując się “osiągnięciem szczęścia” wybieramy siebie. Wybieramy lepszych ludzi, wybieramy sytuacje w których chcemy być, czujemy się dobrze. Wykonujemy czynności, które wprawiają nas w dobry nastrój. Wybieramy to czego chcemy. Takie świadome wybory czynią nas prawdziwie żyjącymi.

Tendencje do tego aby analizować swoje wybory poprzez zamartwianie się, ciągłe poświęcanie szczęścia na rzecz innych opcji większość ma zapisane w genach.

Poprzez uczenie się świadomości siebie należy to zmieniać. Pomyślmy, co dobrego do naszego życia wnosi zamartwianie się, czy to jakie decyzje podejmą nasze dzieci, czy to czy ktoś będzie nas krytykował, czy nas źle oceni. My ciągle się czegoś boimy, ciągle czymś martwimy. A gdyby tak przestać? Gdyby tak skupić się na wdzięczności za to co jest.

Ciągłe zamartwianie się to czyste marnotrawstwo energii, którą można wykorzystać na tyle różnych sposobów.

Zastanów się czy warto spędzić życie w ten sposób, czy może po prostu zacząć żyć skupiając się na tym co dobre. Skupiając się na pracy nad sobą. Zastanów się, czy chcesz być tym człowiekiem, który siedzi, smuci się się i nic nie zmienia przez całe życie? Zamień to na działanie, aby polepszyć aspekty, których nie znosisz.

Wyjdź poza utarty schemat myślowy i skup się na drodze wprzód. To rozwojem zmieniasz życie, nie zamartwianiem się jakie ono jest.

Te posty też mogą Cie zainteresować

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *