5 najważniejszych korzyści jakie daje codzienna medytacja!

Medytacja jest świetnym narzędziem do polepszenia jakości życia. Niestety głównie kojarzymy ją jako część religii lub ezoteryzmu. Medytacji możemy używać nie tylko do osiągania innych stanów świadomości, ale jako konkretne narzędzie do autoterapii. Naukowcy od lat badają wpływ medytacji na ludzki organizm, a wyniki są zaskakujące. Trudno więc nie skorzystać z tak banalnej metody. Medytacja bowiem jest genialnym w swojej prostocie ćwiczeniem umysłu, narzędziem do redukcji codziennego stresu czy też poprawy swojej samooceny.

1 – Redukcja stresu

Ćwiczenie medytacji jest naukowo udowodnioną przyczyną redukcji stresu. Uspokojenie myśli poprzez wyciszenie stosuje się coraz częściej w gabinetach terapeutycznych. Poprzez wyciszenie regulujemy ciśnienie krwi, uspokajamy oddech. Człowiek, który medytuje regularnie jest bardziej odporny na czynniki zewnętrzne wywołujące stres.

2 – Lepsza praca mózgu

Naukowcy udowodnili, że u osób medytujących regularnie mózg pracuje o wiele bardziej wydajnie, niż u osób, które nie mają styczności z medytacją. Ma to związek ze wzrostem aktywności fal alfa. Człowiek pobudza pracę mózgu i dzięki temu staje się bardziej kreatywny.

3 – Zwiększona odporność

Medytacja sprawia, że obniżamy poziom hormonów stresu, a podwyższamy poziom serotoniny w naszym organizmie. Jeżeli ciało przestaje się stresować, tym samym jego praca jest bardziej efektywna i poprawiają się nasze zdolności immunologiczne.

4 – Poprawa jakości snu

Z przeprowadzanych badań nad wpływem medytacji na ludzki organizm wynika, że regularna medytacja skraca czas zasypiania o ponad połowę. Ludzie, którzy cierpią na bezsenność za pomocą tego prostego ćwiczenia mogą cieszyć się na nowo świetną jakością snu. Sen jest głębszy, przez co ciało lepiej zregenerowane.

5 -Większa wydajność w ciągu dnia

Ogrom wpływu medytacji na nasze samopoczucie i zdrowie jest tak ogromny, że wszystkie czynniki mają wpływ również na naszą efektywność. Mniej zestresowani, lepiej zregenerowani jesteśmy w stanie przeznaczyć na obowiązki dnia codziennego. Poprawa kondycji mózgu sprawia, że łatwiej jest nam się koncentrować na poszczególnych zadaniach, co z kolei sprawia, że oszczędzamy wiele czasu i energii. Dzięki temu jesteśmy o wiele bardziej produktywni.

Czytaj dalej

Oczyść swoją przestrzeń – wprowadź nową jakość życia.

Jak wpływa na nas bałagan?

Czy zastanawialiście się kiedyś nad tym, że Wasze otoczenie ma na Was olbrzymi wpływ? Otóż co ciekawe nieuporządkowana przestrzeń wywołuje uczucie stresu w naszym organizmie. Nasz mózg to niesamowite urządzenie, jednak okazuje się, że samo przebywanie w nieuporządkowanej przestrzeni to dla naszego mózgu nie lada wyczyn. To oczywiście przekłada się na wiele innych aspektów w naszym życiu.

Im więcej się dzieje w naszej przestrzeni, tym więcej informacji musi przetworzyć nasz mózg.

Okazuje się, że bałagan naszemu mózgowi dostarcza zbyt wiele bodźców. Co za tym idzie czujemy się w takiej przestrzeni przytłoczeni. Może być tak, że nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego co jest przyczyną ciągłej frustracji i zmęczenia. 

(Wychowałam się w domu z mamą “pedantką”, która każdą wolną minutę spędzała na sprzątaniu, szorowaniu, porządkowaniu. Każda rzecz miała swoje miejsce. Jak to w życiu bywa, robimy dużo na przekór rodzicom, więc ja sama do porządków nie przywiązywałam zbyt wiele uwagi. Z moich obserwacji bowiem wynikało, że na porządki szkoda życia 😉 Po latach różnych doświadczeń, doszłam do wniosku, że życie w bałaganie wcale nie jest takie kolorowe, jakby się mogło wydawać. Nie marnowałam czasu na sprzątanie, ale zmarnowałam go na ciągłe odnajdywanie się w nieuporządkowanej przestrzeni.

Chaos w przestrzeni osobistej – niska jakość życia.

Świetnie przetestowałam na sobie plusy i minusy życia w idealnym porządku, jak i w jednym wielkim chaosie. Mogę więc śmiało stwierdzić, że świadomie wybieram życie w czystym, dobrze zorganizowanym otoczeniu.

Na bazie swoich doświadczeń wiem, że aby zacząć lepiej funkcjonować, należy zacząć od uporządkowania swojego domu. W bałaganie trudno osiągnąć odpowiedni poziom koncentracji. Kolejnym minusem jest marnowanie czasu na poszukiwaniu rzeczy. Żyjąc w chaosie dostarczamy niepotrzebnie dużo stresu naszemu organizmowi. Co ciekawe badania wskazują nawet na to, że trudniej jest nam kontrolować naszą wagę mieszkając w uporządkowanym domu.

Dodatkowym minusem jest to, że jeżeli doprowadzimy naszą przestrzeń do kompletnego chaosu, tym więcej czasu potrzebujemy na sprzątanie. Jeżeli wprowadzimy do naszego życia kilka nawyków, bałagan już więcej nie będzie problemem. Tym samym wprowadzimy nową jakość do naszego życia.

Dbając o przestrzeń – dbamy o siebie

Przecież nasz dom, powinien być dla nas miejscem wyciszenia, relaksu, naszą oazą. Czy oaza kojarzy Ci się z brudnymi naczyniami w zlewie? Oczywiście, że nie! Dbając o przestrzeń – dbamy o siebie. Tak więc organizując swoją przestrzeń wyłącznie zyskasz. 

Jakie jest Twoje zdanie na ten temat? Jakie masz doświadczenia? Podziel się swoją opinią w komentarzu.

Czytaj dalej

Jak skutecznie się zmotywować?

Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie. H. Jackson Brown

Masz tyle planów, pomysłów, wizji. Brakuje tylko małego impulsu. Nie potrafisz doprowadzić czegoś do końca, często nawet do satysfakcjonującego Cię etapu. Wieczorem powtarzasz jak mantrę zacznę od jutra. Czy jest tak, że budzisz się nazajutrz, a po wczorajszym zapale nie ma już ani śladu? Masz wrażenie, że to jakieś błędne koło. Nie umiesz zapanować nad swoim życiem tak jakbyś tego chciała/chciał?

Dlaczego nie starcza Ci motywacji do działania?

To, do czego chcesz się zmotywować, musi być tym, czego chcesz naprawdę. Cel nie może być podyktowany opinią innych osób. Musisz czuć w 100%, że coś jest zgodne z Tobą. Może być tak, że po prostu podświadomie nie chcesz czegoś robić.

Dlaczego jest tak, że pomimo silnego przekonania – nie potrafimy zmusić się do działania? Z punktu widzenia nauki, dzięki ewolucji lubimy lenistwo. Chętnie wchodzimy w tryb oszczędzania energii i czasem bardzo trudno nam z niego wyjść. 

Nie spalaj się na samym początku

Do sedna. Jeżeli jesteśmy pewni tego nad czym chcemy pracować, nie zaczynajmy działania z pełnym impetem spalając się już na początku. To jest w wielu przypadkach zgubne. Dzieje się tak, ponieważ wykorzystujemy cały potencjał na samym początku. Jesteśmy zmęczeni, znudzeni itp., jest to sygnał dla mózgu, że to co robimy jest dla nas negatywne. Nasz umysł zapamiętuje ten wzorzec jako coś wyczerpującego. W efekcie kończy się to minimalną motywacją, lub jej całkowitym brakiem.

Metoda małych kroków

Musimy nauczyć się oszukiwać nasz mózg. Zacząć przygodę powoli i spokojnie. Tutaj sprawdza się idealnie metoda małych kroków. Powoli uczymy naszą głowę, że nowe zajęcie nie jest niczym strasznym. Chcesz zacząć uczyć się nowego języka? Za pierwszym razem usiądź do nauki na 5 minut. Rób to codziennie, lub co dwa dni – ważna jest regularność. Twój umysł odkryje, że nie dzieje się wcale nic złego, nudnego ani męczącego. Nie zdążysz się zmęczyć, ani znudzić. Proste prawda?

Wykonuj czynności świadomie

Kolejną ważną zasadą jest wykonywanie danych czynności ze świadomością, że robimy to dla siebie. Myślmy o tym gdzie nasze działanie może nas zaprowadzić. To bardzo pomaga, świadomość celu. Jeżeli mamy duży cel, to pracę nad nim dobrze jest podzielić na pomniejsze etapy. Cel nie może być zbyt odległy. Zmniejszamy tym swoje szanse na jego realizację. Przejście małego etapu daje nam ogromna satysfakcję. To pobudza chęć działania.

Nagradzaj się

Inną ważną zasadą jest nagradzanie się. Podziękujmy sobie w miły sposób, za to, że wykonaliśmy pracę. Traktujmy się miło i dobrze. Efekty niesamowicie nas zaskoczą. Siłę motywacji zdobywamy właśnie poprzez taką grę psychologiczną z sobą samym. Musimy mieć pewność, że to co robimy skutkuje. Nagroda sprawia, że jesteśmy z siebie zadowoleni i zachęcamy się do dalszego rozwoju.

Odpoczywaj

Ważne jest to, że jeżeli czegoś nie uda nam się zrobić nie możemy się za to karać i obwiniać. Jeżeli mamy gorszy dzień pozwólmy sobie na odrobinę luzu inaczej cała włożona praca opisana powyżej legnie w gruzach i trzeba będzie zacząć od początku. Jesteśmy ludźmi mamy prawo czuć się gorzej. W takie dni mamy prawo do odpoczynku, który jest niezwykle ważny. Wypoczęci, zdrowi jesteśmy o wiele bardziej efektywni. Wszystko należy robić z głową. 

I pamiętajcie robicie coś dla siebie, dla spełniania Waszych celów i marzeń, dla nikogo innego.  Nie rezygnujcie z nich!  Życie wynagradza wytrwałość.

Czytaj dalej

10 sposobów, aby zmienić swoje życie na lepsze!

Przestań przejmować się opinią innych ludzi

Zawsze wiernie będę powtarzać, że nie należy przejmować się opinią innych, ponieważ sama długo do tego dochodziłam. Nie warto marnować swojego szczęścia przez strach przed krytyką innych ludzi, z resztą w 90% niesłuszną i krzywdzącą. Nikt nie przeżyje życia za Ciebie i nikt nie spełni Twoich marzeń za Ciebie. Na początku nie jest to łatwe, ale naprawdę uwierz mi życie jest cudowne, kiedy opinie innych nie są tym czym się kierujesz w swoim życiu.

Postępuj w zgodzie ze sobą, naucz się asertywności

Czy nie jest czasem tak, że złościsz się na siebie, bo zgadzasz się na rzeczy których nie chcesz? Masz prawo odmawiać, to Twoje święte prawo. Wybieraj to co chcesz, nie zmuszaj się do tego czego nie chcesz. Czasem tak proste sprawy wymagają przypomnienia 😉

Medytuj

            Medytacja pomoże Ci przerwać natłok myśli, uspokoi Cię i zrelaksuje. Poprawisz swoją koncentrację, osiągniesz wewnętrzny spokój. Łatwiej będzie podejmować Ci różne decyzje. Wystarczy 5 minut dziennie! Spróbuj, efekty Cię zadziwią!

Wysypiaj się

Tak podstawowa rzecz, do której nie przywiązujemy często wagi – jest to konieczność, aby poprawić wiele aspektów życia. Wyspany człowiek jest wypoczęty, lepiej wpływa to na jego ogólne samopoczucie, emocje co za tym idzie zwiększamy swoją efektywność. Dzięki lepszemu samopoczuciu, poprawiają się również nasze relacje z innymi ludźmi. Co najważniejsze, dobry sen wpływa również na nasze zdrowie. Śpij minimum 7h.

Uporządkuj swoją przestrzeń

           Kolejna podstawa. Do dobrego funkcjonowania potrzebujemy harmonii. Jak ją osiągnąć? Właśnie poprzez porządek w swoim otoczeniu. Wiele osób będzie się tłumaczyć, że panuje nad chaosem. Otóż chaos z definicji jest nie do ogarnięcia 😉 Sama przez to przechodziłam i na swoim przykładzie mogę stwierdzić, że uporządkowane otoczenie naprawdę wpływa na jakość życia. Po pierwsze – oszczędność czasu. Po drugie nasz umysł odpoczywa i czuje się bardziej zrelaksowany w uporządkowanym otoczeniu.

Zacznij się zdrowo odżywiać

            To jest chyba najbardziej oczywiste. Nie bez powodu mówi się jesteś tym co jesz. Świadomy i zdrowy sposób żywienia to absolutna podstawa do tego, aby czuć się lepiej. Przecież każdy z nas chce być zdrowy i mieć mnóstwo energii aby móc w pełni korzystać z życia. To właśnie możemy osiągnąć dzięki dobremu sposobowi żywienia.

Zacznij się ruszać

             Każdy ruch, nawet w formie codziennego spaceru jest wskazany. Nie dość, że pobudzamy krążenie, dotleniamy nasze ciało to utrzymujemy się przez cały czas w dobrej formie. Wpływa to nie tylko dobrze na nasze ciało, ale również na ogólny stan psychiczny.

Stawiaj sobie cele

Życie bez celu – to nie jest dobre życie. Aby spełnić chociaż jedno ze swoich marzeń, należy zacząć od postawienia sobie celu. Najlepszym rozwiązaniem jest stawianie celów na danym etapie realizacji. Czyli mamy – cel główny np. chcemy schudnąć. Przed nim stawimy kilka różnych np. cel 1 – chodzimy codziennie na spacer regularnie przez okres dany okres czasu(musi nam to wejść w nawyk). Kiedy uda nam się zrealizować to założenie, dodajemy kolejny cel np. – eliminujemy jakiś produkt z diety dla uproszczenia np., cukier itd. Dzieląc sobie główny cel na pomniejsze łatwiej nam osiągnąć docelowy efekt. Za każdym razem kiedy uda nam się zrealizować pomniejsze założenie, zbliżanie się do upragnionego celu jest bardziej namacalne.

Otaczaj się dobrymi ludźmi, odpuść toksyczne relacje

Kiedy przebywasz z osobami, które ciągną Cię w dół, ciągle narzekają, mają złe nawyki. – idziesz równo z nimi. Dostosowujesz się do nich. Ogólnie rzecz ujmując, mają na Ciebie destrukcyjne działanie. Odcinaj się jak najszybciej od takich osób dla swojego dobra. Zmiana osób w Twoim otoczeniu to nie koniec świata, a poprawa Twojego życia stanie się szybko zauważalna.

Bądź dobry dla innych

To ile dobra dasz z siebie, wróci do Ciebie po 1000 kroć. Nie oceniaj, staraj się rozumieć, a jeżeli nie potrafisz zrozumieć, po prostu się tym nie zajmuj. Nie sprawiaj przykrości innym. Ja kieruję się zasadą: bądź dla innych taki, jaki chciałbyś, żeby inni byli dla Ciebie. Świat wokół Ciebie szybko nabierze więcej  życzliwości.

Jeżeli uda wprowadzić Ci się tych 10 zasad do Twojego życia, gwarantuję Ci, że zaczniesz żyć tak dobrze jak nigdy wcześniej. 

Czytaj dalej

Nie martw się więcej!

Na każdy kłopot, który nosi Ziemia,
Albo jest lekarstwo, albo też go nie ma.
Jeśli jest-spróbuj je odnaleźć.
Jeśli nie ma- nie myśl o tym wcale. – Dale Carnegie

Przez lata ewolucji nie uczyliśmy się jak być szczęśliwi, tylko jak przetrwać.

Ludzki umysł ewolucyjnie przystosował się do skupiania się na negatywnych wydarzeniach, myślach etc. System obronny człowieka w ten sposób manifestuje swoją obecność. Jedynie poprzez świadomy umysł możemy wyjść z błędnego koła jakim jest ciągłe zamartwianie się. 

Wszyscy tak bardzo pragniemy szczęścia, jednak ono wymaga wysiłku jakim jest praca nad sobą.

Nie staniemy się szczęśliwi z dnia na dzień jeżeli nie weźmiemy sprawy w swoje ręce. Nie da się od tak przekreślić milionów lat procesu ewolucji. Jesteśmy jednak na takim etapie rozwoju, że nadszedł odpowiedni czas, aby uwolnić się od utartych schematów i podążyć drogą szczęścia. 

Kiedy zdamy sobie sprawę z tego, że ciągłe zamartwianie się to pozostawanie w punkcie wyjścia jest to pierwszy krok do sukcesu.

Z poziomu “martwienia się” podejmujemy błędne decyzje. Nie kierujemy się wtedy swoim szczęściem, a jedynie jest to wciąż syndrom przetrwania. Gdybyś teraz przeanalizował swoje życie dojdziesz do wniosku, że większość decyzji w nim było spowodowane jedynie ucieczka od problemów, nie ich rozwiązywaniem.

Decyzje powinny płynąc z poziomu serca.

Wciąż wielu z nas podejmuje decyzje z poziomu rozumu. Tylko serce wie czego tak naprawdę pragniemy wewnątrz. Pragniemy osiągnąć szczęście. Gdy zaczniemy dokonywać wyborów, kierując się “osiągnięciem szczęścia” wybieramy siebie. Wybieramy lepszych ludzi, wybieramy sytuacje w których chcemy być, czujemy się dobrze. Wykonujemy czynności, które wprawiają nas w dobry nastrój. Wybieramy to czego chcemy. Takie świadome wybory czynią nas prawdziwie żyjącymi.

Tendencje do tego aby analizować swoje wybory poprzez zamartwianie się, ciągłe poświęcanie szczęścia na rzecz innych opcji większość ma zapisane w genach.

Poprzez uczenie się świadomości siebie należy to zmieniać. Pomyślmy, co dobrego do naszego życia wnosi zamartwianie się, czy to jakie decyzje podejmą nasze dzieci, czy to czy ktoś będzie nas krytykował, czy nas źle oceni. My ciągle się czegoś boimy, ciągle czymś martwimy. A gdyby tak przestać? Gdyby tak skupić się na wdzięczności za to co jest.

Ciągłe zamartwianie się to czyste marnotrawstwo energii, którą można wykorzystać na tyle różnych sposobów.

Zastanów się czy warto spędzić życie w ten sposób, czy może po prostu zacząć żyć skupiając się na tym co dobre. Skupiając się na pracy nad sobą. Zastanów się, czy chcesz być tym człowiekiem, który siedzi, smuci się się i nic nie zmienia przez całe życie? Zamień to na działanie, aby polepszyć aspekty, których nie znosisz.

Wyjdź poza utarty schemat myślowy i skup się na drodze wprzód. To rozwojem zmieniasz życie, nie zamartwianiem się jakie ono jest.

Czytaj dalej

Wyzwolenie – daj sobie do tego prawo!

„Jednostka zawsze musiała walczyć, aby nie zostać przytłoczona przez plemię. Jeśli tego spróbujesz, będziesz często samotny, a czasem przestraszony. Ale żadna cena nie jest zbyt wysoka, by zapłacić za przywilej posiadania siebie ”. – Fryderyk Nietzsche

Uwierz w siebie – jesteś wyjątkowym człowiekiem. Nie daj sobie wmówić, że jest inaczej. Społeczeństwo, znajomi, rodzina – nikt nie zna Ciebie tak dobrze jak Ty sam. Ty czy ja, każdy z nas posiada ogromny potencjał, hamowany przez otoczenie od najmłodszych lat.

Daj sobie prawo iść przez życie takim jakim jesteś, pokaż światu swoje talenty, masz je. Nie daj ich w sobie stłumić przez strach przed krytyką, przez strach przed odrzuceniem, przez strach przed byciem niezrozumianym i samotnym. 

Wiele ludzi przez całe życie boi się pokazać światu swoją wrażliwość, odmienność, wyjątkowość, a to powoduje wieczny smutek i frustrację. Kiedy uwolnisz swój potencjał pomimo przeciwności, pomimo wrogości innych, odkryjesz czym jest prawdziwe szczęście, prawdziwe życie i spełnienie.

Realizuj swoje pasje nie zważając na ograniczenia!

Pokochaj siebie, zaakceptuj siebie i walcz o tę cudowną istotę, którą jesteś.  Ta droga nie jest łatwa. Jest okupiona wyrzeczeniami, przeciwnościami, krytyką ludzi, którzy sami nie mają odwagi. Nie trać ani minuty swojego życia na chowanie się w cieniu swoich obaw. Bądź szczery ze sobą – nie dostosowuj się do innych. 

Zauważysz, że po czasie ludzie wokół Ciebie zmienią się w takich, którzy w Ciebie wierzą. Okoliczności zmienią się na te sprzyjające. Życie zmieni się na przyjazne, jeżeli zaczniesz żyć w zgodzie ze sobą. 

Wytrwaj w byciu sobą. Pamiętaj – bądź swoim najlepszym przyjacielem – nie krytykiem.

Rozwiń skrzydła i leć!

Czytaj dalej

Ruch Body Positive – pułapka naszych czasów czy walka o swoje poczucie wartości?

Co to jest Body Positive?

Ruch Body Positive powstał w roku 1996. Zainicjowała go pisarka i producentka cierpiąca na zaburzenia odżywiania Connie Sobczak i psychoterapeutka Elizabeth Scott. Te dwie kobiety połączyły siły i poruszyły bardzo istoty temat jakim jest akceptacja samego siebie. Body Positive mówi o tym, że jesteśmy w pełni wystarczający tacy jacy jesteśmy. Niezależnie od tego jak wyglądamy, możemy czuć się w pełni wartościowymi ludźmi. Body Positive jest to bardzo ważny ruch społeczny pomagający akceptować swoje “niedoskonałości”. Idąc dalej – dostrzec jak daleko zabrnęliśmy w walce o idealną “powierzchowność”.

Walka z kompleksami.

Doskonale wiemy jaki wpływ na nasze życie mogą mieć nasze kompleksy i jak to życie potrafią niszczyć. Kierując się niskim poczuciem wartości wiele cennych chwil z życia nam umyka. My sami przez negatywny ogląd własnej powierzchowności wybieramy w życiu to, czego tak naprawdę nie chcemy. Zamiast cieszyć się pełnią życia, nieustannie skupiamy się na naszych “wadach”.

Cały ruch ma fantastyczną idee wyjścia poza utarte kanony piękna i schematu, co samo w sobie jest cudowne. Czy świat nie byłby piękniejszy, gdyby każdy z nas potrafił zaakceptować w pełni siebie i przestał wstydzić się swoich niedoskonałości. Z pewnością wiele osób zaczęłoby żyć naprawdę pięknie. Codziennie dokonując lepszych wyborów. 

Pułapka Body Positive.

Założenie jest naprawdę fantastyczne. Mam jednak nieodparte wrażenie, że w ostatnim czasie ruch body positive zmienił się w promowanie niezdrowego stylu życia. Akceptacja nadprogramowych kilogramów jest okej, jednak nie powinno wykluczać to chęci zmiany na stylu życia na zdrowy.  Ciałopozytywnośc i akceptacja siebie to jedno, ale wynikiem miłości do siebie powinna być praca nad sobą. Chęć posiadania zdrowego, a nie otyłego ciała.

Jaka myśl powinien nieść ruch Body Positive?

Idea : jestem otyła – kocham siebie jest w porządku, jednak wyłącznie pod pewnymi warunkami. Powinno nieść to za sobą świadomość czym jest prawdziwa akceptacja i miłość do siebie. Chodzi tutaj o przekonanie: „kocham siebie więc, chcę dla siebie lepszego życia – czyt. chcę być zdrowa, więc pracuję nad sobą”.

W samej idei powinno zabrzmieć: cel dla jakiego ćwiczymy i odżywiamy się zdrowo powinien być właściwy. Nie powinniśmy zmieniać się po to, aby dopasować się do kanonu piękna – tylko z miłości i szacunku do siebie. Pokazywanie “normalnych kobiet” czy mężczyzn na plakatach powinno stać się rzeczywistością, a promowanie osób otyłych nie jest krokiem w dobrą stronę. Promować powinniśmy styl życia, w którym akceptujemy siebie, ale dzięki tej akceptacji, chcemy się zmieniać i udoskonalać, a co za tym idzie epatować zdrowiem.

Czytaj dalej

Pozytywne myślenie – hit czy kit?

Zewsząd docierają do nas pouczające informacje, że należy myśleć pozytywnie, a negatywne myśli przyciągają negatywne wydarzenia. Czy naprawdę mamy cieszyć się „ślepo” ze wszystkiego? Czy nawet w sytuacjach gdzie życie nas przytłacza mamy nie uronić łzy i zachować zimną krew? Myślimy sobie, ze to przecież głupie zmuszać się do pozytywnego myślenia?

To, że w życiu różnie bywa jest oczywiste. To jak podejdziemy do sytuacji, które nam się przytrafiają – już nie. Emocje są wpisane w naszą ludzką egzystencję i są normalną reakcją organizmu na wydarzenia. To czy popadniemy ze skrajności w skrajność zależy od nas. Radzenie sobie z różnymi sytuacjami w życiu bywa wyczerpujące, ale czy tak właśnie musi wyglądać nasze życie?

Odpuszczenie negatywnych emocji i chłodne zastanowienie się z czego wynikają może stać się naszym osobistym wyzwoleniem.

Dochodzimy do momentu, że nie chcemy dłużej walczyć, ale nie chodzi nam również o poddanie się. Chodzi o odpuszczenie, które jest niezwykle wyzwalające.

Uświadom sobie ważną rzecz. Marnowanie swojej energii na emocje wywołane sytuacją, na którą nie mamy wpływu jest całkowicie pozbawione sensu. Kiedy to zrobisz, świadomie będziesz chciał/chciała zmienić swoje nastawienie.

Miotanie się od skrajnego pozytywnego myślenia i skrajnie negatywnego to najgorsza opcja na przeżywanie życia. Ciągłe tkwienie w strachu, że coś może pójść nie tak i tego typu przekonań faktycznie nas do nich doprowadzi. Dlaczego? Jest to oczywiste, ze skupiając się na negatywnych emocjach, podejmujemy decyzje oparte właśnie przez ich pryzmat. I takie wydarzenia przyciągamy.

Druga strona medalu to ślepa wiara w to, ze świat jest wyłącznie pozytywny, dobry i słodki jak w bajkach. Mając takie podejście złudnie zaczynamy żyć ” z klapkami na oczach” nie analizując chłodno otaczającej rzeczywistości. Życie daje nam sygnały, które należy odczytywać. Jeżeli coś jest dla nas skrajnie niekomfortowe i źle czujemy się w danej sytuacji, nie trwajmy w tym na siłę. Nie dopowiadajmy sobie teorii, że naszym pozytywnym nastawieniem zmienimy cały świat, ściągając przy tym na siebie kłopoty. Nie zmieniajmy też innych wbrew ich woli.

Bądź świadomy swoich emocji, to jedyna słuszna droga.

Pozytywne myślenie to według mnie wspaniały wynalazek ludzkości. Jednak tylko używany mądrze przyniesie nam wiele korzyści. Kiedy zachowamy balans, będziemy podejmować mądrzejsze decyzje. Kiedy będziemy dobrze nastawieni do otoczenia, będziemy przyciągać, równie dobrze nastwionych do otoczenia ludzi i sytuacje. Gdy zmienisz swoje podejście, świat wokół również. Nie myśl sobie, ze w jeden dzień świat zmieni swoje oblicze jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.

Na swoim przykładzie sprawdziłam, że jest to dłuższy proces, ale daje niesamowite efekty. Oczywiście od momentu mojej wewnętrznej przemiany świat nagle nie zmienił się o 180stopni. Zmieniłam się ja i moje najbliższe otoczenie. Dzięki zmianie myślenia, zmieniło się moje postępowanie, moje wybory. Dziś wybieram tak, aby czuć się komfortowo ze sobą. Wybieram tak, aby nie krzywdzić innych ludzi. Podejmuję decyzje tak, aby dawać jak najwięcej radości innym.

Kończąc tę wypowiedź śmiało stwierdzam, że pozytywne nastawienie to hit wszechczasów. Jestem niesamowicie wdzięczna, ze mogę żyć zgodnie z taką zasadą. I tak, teraz idę przez życie usatysfakcjonowana. Mam nadzieje, że Wy również będziecie mogli tak powiedzieć o sobie 🙂

Czytaj dalej

Medytacja – czym właściwie jest?

Co to jest medytacja? 

Medytacja to ćwiczenie umysłu, mające na celu osiągnięcie spokoju, relaksu lub wejrzenia w swoje wnętrze. Coraz częściej słyszymy, że najlepszym sposobem na poradzenie sobie z codziennym stresem lub gonitwą myśli jest właśnie medytacja. W ostatnim czasie ta technika relaksacyjna jest coraz chętniej stosowana w gabinetach psychologicznych i innych tego typu placówkach, ze względu na nieocenione korzyści jakie ze sobą niesie. Procesy uruchamiane w naszym organizmie podczas medytacji, są w stanie znacznie poprawić jakość naszego życia. Co więcej wiemy o samym procesie? Medytacja jest to zagłębienie się w swoim wnętrzu, wprowadzenie umysłu w stan wyciszenia, zatrzymanie się w danej chwili  i świadome przebywanie w tu i teraz. Świadome oddychanie wprowadza nas w stan głębokiego relaksu. Cele medytacji mogą być jednak bardzo różne, wszystko uzależnione jest od potrzeb, lub sytuacji danej osoby. Możesz po prostu usuwać stres lub osiągać wyższe stany świadomości, w zależności od etapu rozwoju na jakim aktualnie jesteś.

Dla kogo jest medytacja?

Odpowiedź jest bardzo prosta. Medytację może stosować każda osoba, niezależnie od wieku. Każdemu z nas medytacja da niezwykłe korzyści, zauważalne już po pierwszym takim ćwiczeniu.

Jak medytować poprawnie?

Zacznijmy od tego, że nie ma konkretnych wytycznych jak robić to poprawnie, ponieważ każdy z nas jest inny i posiada odmienne potrzeby. Niektórzy mogą medytować w pozycji leżącej lub siedzącej. Wszystko zależy od Twojego komfortu i od tego czy w pozycji leżącej po prostu nie zaśniesz. U każdego sprawdza się co innego. Na początek możesz po prostu usiąść w ciszy, zamknąć oczy i pobyć w tym przez kilka minut. Możesz również włączyć sobie muzykę relaksacyjną i wsłuchać się w nią. Możesz wspomóc się dostępnymi prowadzonymi medytacjami na YouTube. Naprawdę możesz przebierać i na pewno znajdziesz coś odpowiedniego dla siebie. Wszelkie poradniki wskazują, aby pozbywać się napływających natrętnych myśli i wyzbyć się emocji. Na początku raczej jest to niewykonalne, nasz umysł przyzwyczajony jest do Ciągłej analizy i stanu czuwania. Nie zrażaj się jest to w pełni normalne. Po pewnym czasie wszystko zacznie przychodzić naturalnie.

Jak długo powinna trwać medytacja?

Medytacja powinna trwać dokładnie tyle, ile tego potrzebujesz. Tak naprawdę może być to nawet dwie lub trzy minuty lub nawet godzinę. Tu nie ma właściwych odpowiedzi. Każda Twoja decyzja co do czasu medytacji będzie dobra. Tak jak mówiłam, wszystko zależy od indywidualnych potrzeb. 

Jakie korzyści daje medytacja?

Przede wszystkim medytacja jest podstawą higieny naszego umysłu. Podczas medytacji, uspokoimy się, wyciszymy i zrelaksujemy. Nawet kilka minut medytacji w ciągu dnia, łagodzi stres, obniża poziom kortyzolu, a zarazem zwiększa podaż dopaminy. Z medycznego punktu widzenia regularna medytacja wspomaga nawet nasz układ immunologiczny. Takich korzyści jest znacznie więcej, ponieważ dzięki regularnej medytacji dużo lepiej poradzisz sobie z problemami dnia codziennego, zyskasz jasność umysłu i poprawisz swoją intuicję. Z każdym kolejnym dniem medytacji będziesz się czuł coraz bardziej szczęśliwy. Dodatkowo codzienne medytacje niesamowicie wpłyną na Twój rozwój wewnętrzny, gdy zajrzysz do swojego wnętrza, odkryjesz niesamowity potencjał jaki w Tobie drzemie. 

Dzięki pogłębianiu swojej wiedzy i praktyki będziesz w stanie pozbyć się lęków czy różnego rodzaju traum. To wszystko przyjdzie z czasem, ale uwierz mi gdy już spróbujesz, nie zejdziesz już z tej wspaniałej drogi.

Czytaj dalej

Pokochaj siebie!

„Zaskakujące jest jak wiele ludzi idzie przez życie nie uświadamiając sobie, że ich uczucia względem innych ludzi są w dużej mierze determinowane przez uczucia wobec samego siebie, a jeśli nie czujesz się komfortowo ze sobą, nie możesz czuć się komfortowo z innymi.”

SIDNEY J. HARRIS

Trudno nam pojąć, że pokochanie siebie to najtrudniejsza miłość z jaką przyjdzie nam się zmierzyć. Wielu z nas nigdy nawet nie zastanawiało się nad tym, czy siebie kochają. Żyjemy w świecie, w którym wymaga się od nas bycia “idealnymi” cokolwiek to oznacza. Obserwujemy fantastyczne życia innych ludzi, zastanawiając się co z nami nie tak. Czemu nie możemy być jak oni. Tacy szczęśliwi, zamożni, piękni. Myślimy sobie wszystko im się układa, a my choć wkładamy ostatnie siły w nasze codziennie zmagania, nie widzimy efektów. Otóż to jest ułuda, którą żyjemy w rzeczywistości.

Odpowiedzią jest to, że gdzieś po drodze naszego życia zgubiliśmy samoakceptację i miłość do siebie. Być może stało się to już w dzieciństwie, kiedy rodzice ganili nas za nasze zachowanie, czy też w trakcie dorastania, kiedy stawaliśmy się młodymi dorosłymi pragnącymi akceptacji otoczenia. Nie ważne kiedy to się stało, ważne żebyśmy sobie zdali sprawę, że to jest główna przyczyna tego, że czujemy się nieszczęśliwi. 

Odniesiemy pierwszy sukces wtedy, gdy zdamy sobie sprawę, że tak naprawdę siebie nie kochamy, co za tym idzie, nie wierzymy w siebie. Kochanie siebie to stawianie granic tam gdzie ich potrzebujemy. Jeżeli nie nauczymy się siebie kochać, to życie będzie pasmem nieszczęść na własne życzenie. Żyjąc w poczuciu, że nasze życie jest nic nie warte, tylko pogłębiamy nasz smutek i brak miłości. Jeżeli żyjemy w związku, który nam nie daje szczęścia, to zastanówmy się czy to, aby my sobie tego szczęścia po prostu nie dajemy.

Gdybyśmy siebie kochali, nigdy nie pozwolilibyśmy sobie na taki stan rzeczy. To samo tyczy się naszej kariery zawodowej, jeżeli nasza praca nas przytłacza, jesteśmy zmęczeni, nie lubimy naszej pracy, spalamy się w niej, czy to nie jest efekt braku miłości do siebie? Nie wybralibyśmy przecież toksycznej atmosfery, gdybyśmy o siebie dbali i zależałoby nam na własnym szczęściu. Zobacz ile decyzji w życiu podejmujesz w oparciu o brak miłości do siebie.

Oczywiście w trakcie tych rozważań przychodzą do głowy różne myśli. Nie mogę niczego zmienić, bo mam dzieci, bo jestem uzależniona finansowo, bo nie znajdę innej pracy, bo co inni ludzie pomyślą? Otóż, czy chcesz, aby Twoje dzieci widziały rodzica, który rezygnuje ze swojego szczęścia? Jak możesz dać szczęście dzieciom i nauczyć ich miłości do siebie, jeżeli nie zobaczą tego u Ciebie? Jesteś uzależniona finansowo? Zmień to! Chyba nie chcesz żyć w nieszczęściu do końca życia. Dlaczego z góry zakładasz, że nie znajdziesz innej pracy, skoro już znalazłaś/ znalazłeś taką? Czy nie przemawia przez Ciebie brak pewności siebie? Powodem dlaczego do tej pory nie zmieniliście nic w swoim życiu – to wymówki wynikające ze strachu. 

Zastanawiasz się teraz czym jest miłość do siebie? Czy to aby nie jest egoizm? Jak w ogóle dowiedzieć się czy siebie kochasz? Zróbmy krótki test. Odpowiedz sobie szczerze na kilka pytań:

CZY…

  • czujesz się wystarczający?
  • nie porównujesz się do innych?
  • myślisz o sobie dobrze?
  • nie przejmujesz się opinią innych?
  • lubisz swoje ciało?
  • jesteś szczęśliwy/szczęśliwa w obecnym stanie rzeczy?
  • znajdujesz czas tylko dla siebie?

Jeżeli chodź na jedno pytanie odpowiedziałeś, odpowiedziałaś NIE to znaczy, że jest w Tobie część Ciebie, która nie akceptuje Ciebie. Warto nad tym popracować aby Twoje życie stało się pełne. Obiecuję Ci, że jeśli popracujesz nad sobą, przypomnisz sobie jak wspaniałą istotą jesteś. Odkryjesz jak bardzo szczęśliwy możesz się stać. Każdego ranka zaczniesz budzić się i doceniać to jak wspaniałe życie masz. A jeżeli będziesz się w swoim życiu czuć się nadal niekomfortowo, to zaczniesz zmieniać to małymi krokami.

Jesteś tu na tym świecie nie po to, żeby nieustannie cierpieć, ale po to żeby czerpać z życia ile się da. W momencie gdy siebie pokochasz, zaczniesz dbać o to co jesz, ponieważ będziesz chciał/chciała aby Twoje ciało było zdrowe. Jeżeli siebie pokochasz, odsuniesz od siebie osoby, które Cię krzywdzą. Jeżeli siebie pokochasz to będziesz mógł/mogła dać tę miłość innym, bo jak masz to zrobić teraz jeżeli nie masz w sobie tej miłości? 

Myślisz sobie co ja mogę o tym wiedzieć? Uwierz, dużo. Sama przeszłam bardzo długą i wyczerpującą drogę do pokochania siebie. Taką jaką jestem. Długo żyłam w przeświadczeniu, że jestem niewystarczająca, przejmowałam się krytyką innych, wszystko brałam do siebie, nie myślałam o sobie dobrze. Usprawiedliwiałam moje niepowodzenia od czynników zewnętrznych, a tak naprawdę to ja byłam ich przyczyną.

Kiedy poświęcałam cały swój czas pracy zapominając o sobie – był to przejaw braku miłości do siebie. Wtedy gdy płakałam nad swoim życiem, nie zmieniając w nim nic – był to przejaw braku miłości do siebie. W momencie gdy pozwalałam innym siebie ranić – był to przejaw braku miłości do siebie. Kiedy nieustannie porównywałam się do innych – nie widząc w sobie nic dobrego – był to przejaw braku miłości do siebie. Kiedy nie potrafiłam dać miłości drugiej osobie, był to przejaw tego, że nie miałam miłości do siebie. Jak więc mogłam dać ją komuś innemu.

Mój brak miłości do siebie doprowadził mnie do depresji, do stanu w którym przestało mnie cieszyć wszystko. Gdzie czułam, że całe moje życie jest jedną wielką przegraną. Ale wiecie co, jeżeli ja się podniosłam i odkryłam, że można się nauczyć kochać siebie, to Wy również możecie tego dokonać. 

Dziś kocham siebie, szanuje swój czas, szanuję swoje zdrowie, akceptuje swoje ciało. Dbam o siebie. Stawiam granice tam gdzie ich potrzebuje. I przede wszystkim mogę być dobra dla innych, bo sama jestem dobra dla siebie. Najlepsze jest to, że mimo tego, ze podczas lockdownu straciłam firmę, to uważam to za niezwykły prezent od losu. A najlepsze jest w tym wszystkim to, że mając teraz dużo mniej kasy dbam o siebie bardziej, niż wtedy gdy miałam jej dużo. Taki paradoks. Dlatego chciałabym, żeby Wam również zaczęło żyć się lepiej i przyjemniej. Żebyście moi kochani zauważyli ile w życiu macie dobra. Żebyście zajrzeli do własnego wnętrza i odkryli jak wspaniałymi ludźmi jesteście, żebyście docenili własne talenty. Bądźcie dla siebie łaskawi i dobrzy, bo nikt inny tego za Was nie zrobi.

Pokochaj siebie małymi krokami. Znajdź dla siebie na początek pięć/dziesięć minut dziennie. Usiądź lub się połóż się wygodnie, włącz muzykę, która Cię zrelaksuje. Zamknij oczy. Weź głęboki oddech, wypuść spokojnie powietrze. Powtórz 7 razy. Potem wymień w myślach rzeczy za które jesteś wdzięczna/wdzięczny, może to być cokolwiek: Twój pies, miejsce w którym mieszkasz, to że jesteś bezpieczna/ bezpieczny, że jesteś zdrowy. Naprawdę może to być cokolwiek. Weź kolejnych 7 głębokich oddechów. Teraz pomyśl o sobie dobrze, powiedz do siebie w myślach, że siebie kochasz, wymień wszystko co w sobie kochasz. Super! Teraz wymień wszystko co chciałbyś w sobie pokochać i powiedz, że już to kochasz i akceptujesz siebie w pełni.

To ćwiczenie należy powtarzać, może nie poczyni cudów od razu, ale już za pierwszym razem poczujesz, jak bardzo tego potrzebowałaś/potrzebowałeś. Obserwuj jak podczas tego ćwiczenia uwalniają się Twoje emocje. Po miesiącu stosowania zauważysz zmiany jakie w Tobie następują. I pamiętaj lepsze jutro zaczyna się teraz <3 Jeżeli potrzebujesz rozmowy, napisz do mnie poprzez formularz kontaktowy, chętnie podzielę się swoimi innymi metodami, albo po prostu wesprę Cię rozmową 🙂

Czytaj dalej